czwartek, 5 lutego 2015

Zakwas buraczany

Od jesieni gości w moim domu. Moje buraczki nie były ogromnej wielkości, ale do zakwasu są idealne. Najlepsze w własnej uprawy, ekologiczne, bez nawozów.
Przepisów na zakwas w necie jest bardzo dużo. Od początku korzystam tylko z jednego, który zaczerpnęłam z książki Ewy Dąbrowskiej "Ciało i ducha ratować żywieniem".
Brakuje mi tylko kamiennego gara, pozostaje mi ja razie szklany słój.



Potrzebujemy ok. 1 kg buraków, obranych, umytych, pokrojonych w plastry. Kilka ząbków czosnku, kilka liści laurowych, ziarenka ziela angielskiego i pieprzu, sól (najlepiej gruba niejodowana), letnia woda.
Do słoja wrzucamy wszystkie składniki i zalewamy letnią, przegotowaną wodą, solimy (na1l wody 1 łyżeczka soli).
Niektórzy dodają skórkę od chleba razowego, ale ja robię bez i też się udaje.
Przykrywamy gazą i odstawiamy na kilka dni.

Co można zrobić z zakwasem?
  • piję codziennie po szklaneczce
  • dodaję do barszczu (piękny kolor, smak i nie trzeba dodawać octu).
Właściwości zakwasu:
  •  wzmacnia słabowitych, 
  • leczy nadwrażliwe jelita poprawiając trawienie,  
  • przywraca siłę rekonwalescentom, 
  • wspomaga pracę wątroby i nerek oraz  
  • poprawia koloryt skóry.
Podobno pomaga w stanach depresyjnych, biorąc udział w wytwarzaniu hormonu szczęścia, serotoniny. Buraki zawierają przede wszystkim pokłady kwasu foliowego i żelaza, a także są mocno zasadotwórcze!
Zachęcam do picia szczególnie kobiety, które często mają problemy z poziomem żelaza i anemiami.

1 komentarz:

  1. Asiu ja też najlepiej lubię ten sposób kiszenia barszczu, ale nawet nie dodaję przypraw tylko czosnek. Garnek gliniany po babci mam, ale robię albo w słoju albo w garnku i nie specjalnie odczuwam różnicę.

    OdpowiedzUsuń